Jestem riggerem 'robie sztuke'


Rigging jest rzemiosłem znanym od wieków. Początkowo riggerzy zajmowali się takielunkiem na żaglowcach. W miarę rozwoju europejskich teatrów emerytowani żeglaże obsługiwali ruchome sztankiety i inne teatralne instalacje nad sceną. Stąd zakaz gwizdania w teatrze - na morzu komendy wydawano za pomocą gwizdka. Obecnie wszystkie imprezy widowiskowo-sportowe wymagają podwieszeń róźnego rodzaju sprzętu: nagłośnienia, oświetlenia, efektów specjalnych, scenografii etc. Riggerzy jako pierwsi z ekipy technicznej wchodzą na obiekt przed imprezą i jako ostatni z niego schodzą. W Polsce ten zawód uprawia kilkadziesiąt osób.

Na zdjęciach FLYING FROGS SILESIA RIGGING TEAM



Ogór (Andrzej Ogórek) przygotowuje stanowisko pracy na podkonstrukcji (prerig). Podczas montażu proporcjonalnie do skali produkcji może pracować od 3 do 100 riggerów. Największe imprezy to nie są wbrew pozorom koncerty rockowe a najbardziej renomowane imprezy targowo-wystawiennicze.





Ropuch (Tomasz Łopuszyński) odnosi wcześniej wyznaczone na podłodze punkty podwieszeń na konstrukcję dachu hali. Każdy montaż poprzedza wykonanie dokumentacji technicznej celem dopasowania projektu produkcji do uwarunkowań konkretnego obiektu. Pierwszym etapem produkcji jest rozrysowanie zgodnie z projektem wszystkich punktów podwieszeń na podłodze obiektu.





Gregor (Grzegorz Włosek) wciąga zawiesie wraz z łańcuchem wyciągarki. Elektryczne wyciągarki łańcuchowe o udźwigu od 500 do 2000 kg są podstawowym elementem całego systemu podwieszeń. Po ich zamontowaniu w dedykowanych punktach, podnoszą one wszystkie elementy techniki scenicznej, które mają znaleźć się w powietrzu podczas widowiska.





Urwis (Maciej Trzciński) montuje zawiesie wyciągarki na belce konstrukcyjnej dachu. W zależności od wielkości produkcji, montowanych jest od kilkunastu do nawet kilkuset takich wyciągarek. Jeżeli będziesz kiedyś na koncercie, spójrz w górę i wyobraź sobie albo oblicz ile ton sprzętu wisi nad twoją głową…





Luis (Ludwik Willich) co by tu jeszcze powiesić??? Do rozpoczęcia sztuki zostało już tylko kilka godzin, scena prawie gotowa, techniczni rozstawiają instrumenty, paczki powieszone, ledy świecą, za chwilę wejdzie publiczność, ostatnie chwile na sprawdzenie czy wszystko jest w porządku…





Ogór (Andrzej Ogórek) – wszystko gotowe, ale z konstrukcji można będzie zejść dopiero gdy produkcja potwierdzi, że wszystko gotowe. Kiedy masz w pracy chwilę spokoju, możesz wygodnie usiąść, napić się kawy i sprawdzić co tam słychać na fejsie, nawet gdy twoje biuro znajduje się na wysokości dziewiątego piętra…





Ropuch (Tomek Łopuszyński) wyznacza punkty podwieszeń





Ropuch (Tomek Łopuszyński)





















Ogór (Andrzej Ogórek)





Ropuch (Tomek Łopuszyński)





Ogór (Andrzej Ogórek) przerwa na fajkę na wysokości dziewiątego piętra...